Błękitny szal

Bardzo podoba mi się kolor tego szala  - jasny błękit z kroplą szarości i jeszcze mniejszą kropelką zieleni. Odcień trudny do oddania na zdjęciach, w rzeczywistości jakby odrobinę bardziej morski. W całości wykonany jest ściegiem francuskim, a jego ozdobą są ślicznie połyskujące malutkie cekiny. Włóczka to ANGORA GOLD STAR ALIZE.

                   

  

Taka niespodzianka – ciąg dalszy mini szala dla małej księżniczki

Wczoraj spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Dostałam zdjęcia małej księżniczki w mini szalu, który niedawno robiłam i oczywiście zgodę na ich publikację. Podobno szal tak się jej spodobał, że pomimo bardzo ciepłego dnia nie chciała go zdjąć nawet na chwilę :) To miód na moje serce kiedy wiem, że sprawiłam radość takiej uroczej młodej osóbce :)

Mini szal dla małej księżniczki

Mini – bo dużo mniejszy niż te ślubne. Ten jest do chrztu dla uroczej 5-letniej dziewczynki. Bardzo lubię ten ścieg gwiazdek czy też pajączków, różnie jest nazywany ale to 5 oczek z 5 a każdy pas gwiazdek przedzielony jest rzędem lewych oczek. Tym razem włóczka to mieszanka akrylu, moheru i wełny ANGORA GOLD SIMLI ALIZE biała z dodatkiem metalicznej nitki, która delikatnie połyskuje w zależności od światła na turkusowo albo na turkusowo i różowo.

A tu schemat ściegu (kwadracik – prawe oczko, kreska – lewe):

Kopia skanowanie0002

Szal śnieżnobiały z cekinami

Robienie takiego prostego szala to dobry sposób na odpoczynek od ciągłego liczenia oczek i skupiania się na robótce. Nie trzeba co chwilę mierzyć i sprawdzać gdzie oczko dodać, gdzie odjąć. Można skupić uwagę na dobrym filmie, książce albo poplotkować z przyjaciółką, a szal nie wiadomo kiedy robi się coraz dłuższy :) Ten prawie w całości wykonany jest ściegiem francuskim,  tylko na dole ozdobiony kilkoma rzędami najprostszego ażuru, którego wykonanie też nie wymaga zbytniej uwagi. Włóczka to ozdobiona srebrnymi cekinami mieszanka akrylu, poliestru, wełny i moheru ANGORA GOLD STAR ALIZE w odcieniu śnieżnej bieli. Fajna włóczka na nieco grubsze nie-mgiełkowe szale, dlatego zakupiłam ją w różnych innych kolorach z myślą właśnie o szalach i może nie tylko o szalach… ale konkretnych pomysłów jeszcze nie ma :)

                         

                              

Utonęłam w beżu

Dotrzymałam obietnicy danej samej sobie i w okresie świąteczno – sylwestrowo – noworocznym odpoczywałam od bieli, za to wpadłam po uszy w beże :) Ten komplet jest trzeci z kolei i ostatni przynajmniej w najbliższym czasie, bo musiałam już wrócić do świata ślubnych sweterków. Włóczka, tak jak w przypadku dwóch poprzednich czapek i szalików, to ANGORA GOLD BATIK ALIZE w odcieniach beżowo – kakaowo – czekoladowych i biała ANGORA GOLD ALIZE. Ten komplet jest idealny na siarczyste mrozy, jakie przyszły do nas kilka dni temu. Zrobiłam go z podwójnej nitki, a dodatkowej grubości i jednocześnie miękkości dodaje mu ścieg angielski. Czapka jest wywijana przez co dobrze chroni uszy przed zimnem, a szalik ma prawie dwa metry długości i można się nim opatulić po sam czubek głowy.

           

2017 rok rozpoczęłam…

…również kompletem czapka + szalik. Ten jest lżejszy, taki raczej jesienno – wiosenny. Czapkę zrobiłam z podwójnej nitki, bo pojedyncza prawdopodobnie szybko by się rozciągnęła :) ale żeby nie była zbyt ciepła, co kilka centymetrów wstawiałam prosty ażur. Szalik natomiast jest z pojedynczej nitki i na całej długości ma ażurowe pasy. Włóczka, tak jak w przypadku poprzedniego cieplejszego kompletu, to też ANGORA GOLD ALIZE tym razem nie batik, tylko w dwóch różnych kolorach – ecru i róż angielski, czyli ciepły beż z delikatną nutą różu.

2016 rok zakończyłam…

…zimowym kompletem w postaci czapki i szalika. W świąteczno – sylwestrowo – noworocznym zamieszaniu nie wystarczyło mi już czasu, żeby zrobić zdjęcia i zamieścić wpis na koniec roku :) Komplet zrobiłam z podwójnej nitki ANGORA GOLD BATIK ALIZE  cieniowanej od białego do ciemno kakaowego. Włóczka jest mięciutka, nie „podgryza” i występuje w bajecznych połączeniach kolorystycznych. Jeśli sprawdzi się w noszeniu, to z pewnością będę do niej wracać. I chociaż jej skład to tylko 10% wełna, 10% moher i aż 80% akryl, to sądząc po wyglądzie nitki powinna się dobrze sprawować w gotowym wyrobie.

         

Poduszka dla miłośnika wojska

Jako przerywnik między sweterkami i bolerkami powstała poducha dla nastolatka, który jest miłośnikiem wojska. Mam nadzieję, że się spodoba bo jedyną wskazówką dla mnie były zainteresowania młodego człowieka, który stanie się właścicielem owej poduszki. Myślę, że zarówno kolory jak i mały motyw moro (no może nie zupełnie moro :) ale przynajmniej trochę podobny) oddają wojskowy klimat. Poduszka ma wymiary 43 x 43 cm, robiłam ją na drutach nr 7 z dosyć grubych włóczek akrylowo-wełnianych, które były pozostałościami po różnych robótkach swetrowych.

 

 

Jesień coraz bliżej

Delikatność ślubnej bieli zamieniłam chwilowo na grube jesienne klimaty w kolorze beżowym. Realizując to zamówienie poczułam, że lato zaczyna pomału odchodzić :) Sweter jest dosyć obszerny, rękawy wszyte są na prosto dzięki czemu ramiona nieco opadają. Ta włóczka to u mnie nowość – portugalska 100% wełna ROSARIOS 4 TRADICAO.

SAM_2609 SAM_2606 SAM_2602SAM_2611 SAM_2604SAM_2594

Jeszcze jeden zielony

Był czas fioletów, a ostatnio miałam zamówienia na swetry w zieleniach. Ten zrobiony jest z pojedynczej nitki Merino Exclusive Yarn Art. Bardzo miękka i delikatna włóczka o składzie 50% wełna i 50% akryl. Wzór to bardzo łatwe do wykonania listki, a wszystkie wykończenia to pojedynczy ściągacz. Sweter jest lekko dopasowany w talii. Wzór listków TUTAJ.

SAM_1639         SAM_1664 SAM_1648                     SAM_1650 SAM_1663 SAM_1654