Coś nowego – etola, pelerynka, narzutka?

Nie jestem do końca przekonana jaką nazwę powinien nosić taki okrywacz ramion. Etola powinna być chyba krótsza – tylko na ramiona, pelerynka – rozcięta z przodu, ponczo – raczej dłuższe. To może jednak narzutka, bo pod tym określeniem kryje się wiele różnych fasonów :) Taki rodzaj okrycia robiłam pierwszy raz. Narzutka sięga mniej więcej do talii i od ramion delikatnie rozszerza się do dołu, żeby można było swobodnie poruszać rękami. Jest dosyć gruba i ciepła, bo użyłam dwóch nitek różnych włóczek. Jedna to ANGORA GOLD ALIZE z krótkim włoskiem, a druga to cieniutki moher z dłuższym włosem KID MOHAIR YARN ART. Obie w odcieniu śnieżnej bieli.

 

     

na jasnym spodzie lepiej widać, jak będzie wyglądała razem z suknią

Moherowe gwiazdeczki

Poprzedni szal był z bardzo grubego moheru, a ten dla odmiany z cieniutkiego. Trochę mi się z nim zeszło, bo chociaż grube druty i przybywało dosyć szybko, to jednak musiałam wydziergać 2 metry długości i 60 cm szerokości. W całości zrobiony jest ściegiem gwiazdek, czy też pajączków i wykończony oczkami rakowymi szydełkiem. Niedawno bardzo podobnym ściegiem robiłam sweterek – trzy oczka z trzech, a teraz – 5 oczek z 5 i dodatkowo przedzielone 3 rzędami oczek lewych. Włóczka to cieniutka śnieżnobiała KID MOHAIR YARN ART. Szal można upinać, układać i motać na różne sposoby, co nam akurat podpowie fantazja :)

                                                                     

Mgiełka z gwiazdek

Do tej pory wszystkie ślubne sweterki były gładkie, robione samymi prawymi oczkami. Ten jest pierwszy wykonany innym ściegiem, który zresztą bardzo lubię. Ścieg ma bardzo różne nazwy – gwiazdki, pajączki, stokrotki i pewnie jeszcze wiele innych :) Jest łatwy do wykonania i uważam, że prezentuje się całkiem fajnie. Daje też bardzo różne efekty w zależności od grubości włóczki i użytych drutów. W tym przypadku włóczka to cieniutka KID MOHAIR YARN ART w odcieniu śnieżnej bieli i druty nieco grubsze od proponowanych przez producenta włóczki.