Szal śnieżnobiały z cekinami

Robienie takiego prostego szala to dobry sposób na odpoczynek od ciągłego liczenia oczek i skupiania się na robótce. Nie trzeba co chwilę mierzyć i sprawdzać gdzie oczko dodać, gdzie odjąć. Można skupić uwagę na dobrym filmie, książce albo poplotkować z przyjaciółką, a szal nie wiadomo kiedy robi się coraz dłuższy :) Ten prawie w całości wykonany jest ściegiem francuskim,  tylko na dole ozdobiony kilkoma rzędami najprostszego ażuru, którego wykonanie też nie wymaga zbytniej uwagi. Włóczka to ozdobiona srebrnymi cekinami mieszanka akrylu, poliestru, wełny i moheru ANGORA GOLD STAR ALIZE w odcieniu śnieżnej bieli. Fajna włóczka na nieco grubsze nie-mgiełkowe szale, dlatego zakupiłam ją w różnych innych kolorach z myślą właśnie o szalach i może nie tylko o szalach… ale konkretnych pomysłów jeszcze nie ma :)

                         

                              

2017 rok rozpoczęłam…

…również kompletem czapka + szalik. Ten jest lżejszy, taki raczej jesienno – wiosenny. Czapkę zrobiłam z podwójnej nitki, bo pojedyncza prawdopodobnie szybko by się rozciągnęła :) ale żeby nie była zbyt ciepła, co kilka centymetrów wstawiałam prosty ażur. Szalik natomiast jest z pojedynczej nitki i na całej długości ma ażurowe pasy. Włóczka, tak jak w przypadku poprzedniego cieplejszego kompletu, to też ANGORA GOLD ALIZE tym razem nie batik, tylko w dwóch różnych kolorach – ecru i róż angielski, czyli ciepły beż z delikatną nutą różu.

Czarne, ażurowe, szydełkowe…

…wdzianko albo letni sweterek zrobiłam w przerwie między ślubnymi okryciami. Włóczka - mieszanka 55% bawełny i 45% akrylu COTTON SOFT YARN ART czarna i biała na lamówkę. Robiłam z niej już sporo letnich bluzek, sukienek, tunik, sweterków itp. Bardzo lubię tę nitkę i jak dla mnie jest idealna do robótek szydełkowych. Już dawno miałam wypróbować jak sprawdza się na drutach, ale jakoś ciągle brakuje mi na to czasu :)

               

                     

Jeszcze jeden z myślą o jesieni

Ten sweter jest identyczny jak poprzedni, tylko fiolet ma znacznie jaśniejszy odcień. Włóczka też taka sama, czyli podwójna nitka DROPS ALPACA. Bardzo fajnie się z niej dzierga, świetnie się blokuje, jest cieplutka i występuje w dużej gamie kolorystycznej. Może następny sweter nie będzie fioletowy :)

         

Jesień zbliża się wielkimi krokami

Mam chwilę odpoczynku od delikatnych, cieniutkich moherów, angory i ślubnej bieli. Jest co prawda sam środek lata ale jesień też już coraz bliżej. Ten sweter i następny, który już się robi :) będą jak znalazł na jesienne i zimowe chłody, bo to podwójna nitka bardzo ciepłej  DROPS ALPACA. Włóczka jest w pięknym ale trudnym do oddania na zdjęciu kolorze, to delikatny melanż ciemnego fioletu z odrobiną bordo i granatu. Kolor jest najbardziej podobny do rzeczywistego na ostatnim zdjęciu ze zbliżeniem ażuru.

Nowy fason z ażurem

Takiego jeszcze nie było, to całkiem nowy fason w moich ślubnych poczynaniach. Sweterek jest dłuższy, zapinany na jeden guzik, od pach lekko się rozszerza, przody są odrobinę dłuższe. Na dole sweter i rękawy ozdobione są ażurowym pasem. Włóczka to śmietankowy cieniutki akryl z niewielkim dodatkiem poliamidu, ma bardzo delikatny krótki włosek.

                            

Szal z kroplami rosy

Dawno nie miałam okazji robić szala. Ten jest całkiem spory – 170 cm długości, 80 cm szerokości i oczywiście jest szalem ślubnym :) Ścieg można znaleźć TUTAJ. To jeden z najprostszych ażurów, a w wyrobie prezentuje się całkiem atrakcyjnie. Jakiś czas temu wykorzystałam go w długiej ślubnej kamizelce. Włóczka to ACERO LANA GATTO w odcieniu jasnego ecru, ozdobiona malutkimi i bezbarwnymi cekinami. Cekiny są prawie niewidoczne ale w świetle delikatnie się mienią co sprawia, że szal wydaje się być pokryty kroplami rosy. Przynajmniej ja mam takie wrażenie :) Niestety zdjęcia nie w pełni oddają ten efekt.

            

Połączenie klasyki i nowoczesności

Dzisiaj w okryciach ślubnych zapowiadana kilka dni temu nowość. Długa, luźna kamizelka z opadającymi ramionami i zaokrąglonymi bokami. Całość zszyta jest jedynie na ramionach i delikatnie „złapana” pod pachami. Cienki moher, prosty ażur i luźno puszczone nie zszywane boki nadają jej lekkości i zwiewności. Włóczka to podwójna nitka PRESTIGIO LANE MONDIAL w odcieniu odrobinę złamanej bieli. Połączenie tradycyjnej ślubnej bieli z nowoczesnym fasonem to idealne rozwiązanie dla pani, która w dniu ślubu chce wyglądać niebanalnie i jednocześnie klasycznie. W tym przypadku inspiracją dla panny młodej była kamizelka ze ślubnej kolekcji domu mody Kaviar Gauche. Oryginał można zobaczyć TUTAJ

    

Moherowe gwiazdeczki

Poprzedni szal był z bardzo grubego moheru, a ten dla odmiany z cieniutkiego. Trochę mi się z nim zeszło, bo chociaż grube druty i przybywało dosyć szybko, to jednak musiałam wydziergać 2 metry długości i 60 cm szerokości. W całości zrobiony jest ściegiem gwiazdek, czy też pajączków i wykończony oczkami rakowymi szydełkiem. Niedawno bardzo podobnym ściegiem robiłam sweterek – trzy oczka z trzech, a teraz – 5 oczek z 5 i dodatkowo przedzielone 3 rzędami oczek lewych. Włóczka to cieniutka śnieżnobiała KID MOHAIR YARN ART. Szal można upinać, układać i motać na różne sposoby, co nam akurat podpowie fantazja :)

                                                                     

Mgiełka z gwiazdek

Do tej pory wszystkie ślubne sweterki były gładkie, robione samymi prawymi oczkami. Ten jest pierwszy wykonany innym ściegiem, który zresztą bardzo lubię. Ścieg ma bardzo różne nazwy – gwiazdki, pajączki, stokrotki i pewnie jeszcze wiele innych :) Jest łatwy do wykonania i uważam, że prezentuje się całkiem fajnie. Daje też bardzo różne efekty w zależności od grubości włóczki i użytych drutów. W tym przypadku włóczka to cieniutka KID MOHAIR YARN ART w odcieniu śnieżnej bieli i druty nieco grubsze od proponowanych przez producenta włóczki.