Angora w kolorze pudrowego różu

Jeszcze chwilę odpoczywałam od bieli i to był bardzo miły odpoczynek. Nie dość, że z moją ulubioną włóczką to jeszcze w bardzo ładnym kolorze pudrowego różu. Ta cudna nitka to oczywiście ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT. A sweterek, jak to klasyczny sweterek – prosty, bez zbędnych ozdób, bo cóż więcej trzeba do sukni ślubnej…

   

Bardzo podobny do poprzedniego

Można powiedzieć, że prawie identyczny jak poprzedni. Taki sam fason, taka sama włóczka, taki sam śmietankowy odcień bieli, jedyna różnica to ilość guzików – ten sweterek ma ich siedem, bo miały być dosyć gęsto. Nitka to cudowna ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT.

                 

Kwintesencja puszystości i miękkości…

…czyli śmietankowa ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT zajmująca niezmiennie pierwsze miejsce wśród moich ulubionych włóczek. A sweterek – klasyczny, prosty, sięgający do talii, zapinany na 5 perłowych guzików.

Na trzy guziczki

Spotkała mnie przyjemność wydziergania drugiego sweterka z tej zjawiskowej włóczki, a mam na myśli niezwykłą ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT. Zarówno poprzedni jak i ten sweterek są w odcieniu naturel czyli bieli naturalnej, złamanej albo śmietankowej i jak by jej nie nazywać to bardzo ładny odcień bieli. Aż żal było kończyć robótkę, taka to cudna nitka jest :)

Pierwsze spotkanie z Anny Blatt

Miałam już do czynienia z króliczą angorą od kilku różnych producentów, ale ta bije je wszystkie na głowę. To francuska ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT, która zauroczyła mnie jak żadna inna włóczka. Jest tak bajecznie cudna, że można z niej dziergać bez końca. Aż szkoda mi było kończyć robótkę :) na szczęście następne motki czekają już na swoją kolej.