W śnieżnej bieli

Po dwóch śmietankowych i jednym szaroniebieskim przyszedł czas na śnieżną biel. Ten fason był robiony tyle razy, że wszystko co było można o nim napisać zostało już dawno napisane :) Włóczka – biała ONLINE HOMMAGE czyli delikatny moher z wełny kóz angorskich.

               

Klasycznie w odcieniu śmietankowym

Ostatnio było do ślubu kolorowo, dziś klasycznie w jasnej śmietance. Prosty sweterek sięgający do talii, bez zapięcia, z rękawami 3/4, wykończony wąskim pojedynczym warkoczykiem. Zrobiony z podwójnej nitki mieszanki moheru z jedwabiem KID SILK AUSTERMANN.

 

Szaroniebieski czy szarozielony?

Bardzo ładny i trudny do opisania kolor, ale jednak szaroniebieski :) Rok temu robiłam sweterek z tej włóczki i opisałam go jako szarozielony. Wtedy zasugerowałam się chyba opisami tego koloru w sklepach – miętowy, blady zielony, szarozielony. A to nie do końca prawda, bo teraz im dłużej się przyglądałam włóczce i gotowemu sweterkowi tym bardziej nabrałam przekonania, że to szaroniebieski. Tak jak pisałam przy okazji poprzedniego sweterka, to mieszanka trzech kolorów – lodowy błękit, szarość i bardzo mała kropelka zieleni. W efekcie wychodzi z tej mieszanki jednak odcień niebieskiego a nie zielonego. A włóczka to podwójna nitka moheru z jedwabiem KID SILK DROPS.

         

Kid Silk z perełkami

Dalej na biało, a dokładnie ecru :) Tym razem sweterek dłuższy, dopasowany do figury, z większym dekoltem, zapinany na osiem perłowych guzików. Taki fason robiłam zwykle z długimi rękawami, a ten ma rękawki 3/4 i chyba fajnie to wygląda, bo sweterek sprawia wrażenie nieco lżejszego. Włóczka to podwójna nitka KID SILK DROPS w odcieniu ecru.

 

Pierwsze spotkanie z Anny Blatt

Miałam już do czynienia z króliczą angorą od kilku różnych producentów, ale ta bije je wszystkie na głowę. To francuska ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT, która zauroczyła mnie jak żadna inna włóczka. Jest tak bajecznie cudna, że można z niej dziergać bez końca. Aż szkoda mi było kończyć robótkę :) na szczęście następne motki czekają już na swoją kolej.

Tym razem tradycyjnie, czyli do ślubu na biało

I tak na zmianę – raz ślub z dodatkiem koloru, raz na biało :) Poprzedni sweterek był różowy, dzisiaj biały. Odrobina koloru co jakiś czas jest bardzo potrzebna moim oczom, bo przy nim trochę odpoczywają. Biel zdecydowanie bardziej je męczy. Fason sweterka najbardziej chyba popularny wśród wszystkich robionych przeze mnie. Włóczka – podwójna nitka delikatnego i mięciutkiego moheru ONLINE HOMMAGE.

Delikatny jak mgiełka

Identyczny różowy już kiedyś robiłam. Pracy sporo bo podobnie jak poprzedni, ten również dziergałam z pojedynczej nitki, a nie jak większość sweterków z podwójnej. Niteczka cieniusieńka, więc i druty nie mogły być za grube (były 2,5). Ale za to efekt jest bardzo fajny – sweterek wyszedł delikatny i lekki jak mgiełka. Włóczka to mieszanka moheru z jedwabiem KID SETA MONDIAL w kolorze jasnego różu z nutą moreli.

         

Zaczęłam na początku stycznia…

…skończyłam w połowie marca taki oto komplet, czyli obrus + bieżnik + sześć małych serwetek. Trochę mi się z nim zeszło, bo w międzyczasie robiłam też różne ślubne bolerka i sweterki. Żałuję tylko, że zabrakło czasu na zrobienie lepszych zdjęć ale komplet musiał szybko wyruszyć w drogę do właścicielki :) Obrus ma wymiary 2,35 m x 1,50 m, bieżnik 70 cm x 40 cm, a serwetki około 25 cm średnicy. Całość wykonana oczywiście szydełkiem z cienkich bawełnianych nici MAXI PYRAMID w bardzo ładnym odcieniu beżu. Zużyłam 15 motków po 100 g.

Delikatny szal

Nieczęsto robię ślubne szale, ten jest chyba trzeci. Zrobiłam go ściegiem francuskim, z pojedynczej nitki mieszanki moheru i jedwabiu KID SILK AUSTERMANN w odcieniu śmietankowym. Taki prosty ścieg okazał się bardzo dobrym wyborem. Szal jest elegancki, zwiewny i delikatny jak mgiełka. Wiem też, że jego właścicielka jest zadowolona :)