Kolorowo, kolorowo…

Tęskniłam się za kolorami, grubą nitką, grubymi drutami i jak za sprawą czarodziejskiej różdżki dostałam właśnie zamówienie na takiego barwnego „grubasa”. Prawie identyczny sweter robiłam mniej więcej 2,5 roku temu. Tamten miał duży kołnierz / golf, a ten jest z dekoltem w serek. W przypadku tego pierwszego dobór kolorów był całkiem spontaniczny,  to znaczy jaki kolor wyciągnęłam z koszyka taki robiłam :) I chociaż na pierwszy rzut oka wydawało się, że niektóre zupełnie do siebie nie pasują to efekt okazał się być całkiem fajny. Tym razem musiałam te kolory dokładnie odtworzyć. Sweter robiłam z trzech nitek mieszanki moheru i akrylu ANGORA RAM YARN ART. Kolor bazowy to jasna zieleń (dwie nitki) i do tych dwóch nitek zielonych dodawałam jedną nitkę innego koloru.

                      

                 

Jeszcze jeden z myślą o jesieni

Ten sweter jest identyczny jak poprzedni, tylko fiolet ma znacznie jaśniejszy odcień. Włóczka też taka sama, czyli podwójna nitka DROPS ALPACA. Bardzo fajnie się z niej dzierga, świetnie się blokuje, jest cieplutka i występuje w dużej gamie kolorystycznej. Może następny sweter nie będzie fioletowy :)

         

Jesień zbliża się wielkimi krokami

Mam chwilę odpoczynku od delikatnych, cieniutkich moherów, angory i ślubnej bieli. Jest co prawda sam środek lata ale jesień też już coraz bliżej. Ten sweter i następny, który już się robi :) będą jak znalazł na jesienne i zimowe chłody, bo to podwójna nitka bardzo ciepłej  DROPS ALPACA. Włóczka jest w pięknym ale trudnym do oddania na zdjęciu kolorze, to delikatny melanż ciemnego fioletu z odrobiną bordo i granatu. Kolor jest najbardziej podobny do rzeczywistego na ostatnim zdjęciu ze zbliżeniem ażuru.

Len, bawełna i warkocze…

…czyli natura i klasyka. Ten warkoczowy sweter z okrągłym karczkiem zrobiłam z popielatej włóczki KATIA LINEN - 47% len i 53% bawełna. Włóczka w motku nieco szorstka i nierówna ale po pierwszym praniu mięknie i w wyrobie prezentuje się bardzo ładnie. Trochę ciężko się dzierga bo nitka sztywna, lubi się rozdwajać i do tego co chwilę trzeba krzyżować warkocze :) ale warto się odrobinę pomęczyć bo efekt jest całkiem fajny. Włóczkę polecam wszystkim lubiącym naturalne włókna. Sweter robiłam od dołu w częściach, dopiero od karczka wszystko razem na okrągło. Identyczny szaraczek już kiedyś zrobiłam tylko z zupełnie innej włóczki.

         

Bawełniane ażury w kolorze mchu

Kilka podobnych ażurowych sweterków już robiłam. W tym nowością jest ażur (schemat TUTAJ) i kolor – przepiękna zieleń z nutą szarości, która kojarzy mi się z mchem porastającym drzewa. Włóczka to dosyć gruba 100% bawełna DROPS MUSKAT. Sweter będzie miał oczywiście guziki ale jak to często u mnie bywa, właścicielka dobierze je osobiście.

Wspomnienie lata

Identyczny robiłam kilka miesięcy temu. Sweterek trochę nie na czasie biorąc pod uwagę porę roku :) Na lato będzie idealny a teraz to wspomnienie morza i plaży, przynajmniej ja mam takie skojarzenia patrząc na jego kolory. Brakuje mu jeszcze guzików, ale tak jak w przypadku poprzedniego i tym razem właścicielka dobierze je sama. Włóczka to 100% bambus BAMBOO FINE BATIK DESIGN.

Jesień coraz bliżej

Delikatność ślubnej bieli zamieniłam chwilowo na grube jesienne klimaty w kolorze beżowym. Realizując to zamówienie poczułam, że lato zaczyna pomału odchodzić :) Sweter jest dosyć obszerny, rękawy wszyte są na prosto dzięki czemu ramiona nieco opadają. Ta włóczka to u mnie nowość – portugalska 100% wełna ROSARIOS 4 TRADICAO.

SAM_2609 SAM_2606 SAM_2602SAM_2611 SAM_2604SAM_2594

Odpoczynek od ślubnej bieli

Kilka dni z kolorem to świetny odpoczynek od ślubnej bieli, ecru, śmietanki, ivory….itp. Niestety aparat w żaden sposób nie chciał uchwycić rzeczywistego koloru, a szkoda bo to przepiękna ciemna czerwień. Po wielu próbach fotografowania różnych czerwonych rzeczy mogę śmiało powiedzieć, że mój aparat nie lubi tego koloru – wszystko co czerwone, na zdjęciach okazuje się być nieostre i w zmienionym odcieniu. Nie pomogli nawet fachowcy z dziedziny fotografii, którzy próbowali ustawiać i przestawiać co tylko było do ustawienia możliwe. Trudno, nie będę chyba pokazywała czerwonych sweterków :) Ta włóczka u mnie po raz pierwszy CHEVAL BLANC HARMONIE 60% wełna merynosów, 7% kaszmir i 33% akryl – niezwykle miękka i miła. Ściegi wykorzystane na swetrze to ryż, warkocze 1×1, warkocze 2×2 i ażurowe listki znalezione TUTAJ. Taki ażur już kiedyś wykorzystałam w TYM SWETRZE.

SAM_2559 SAM_2557 SAM_2556 SAM_2551  SAM_2565

SAM_2567

Lato coraz bliżej

Mały odpoczynek od ślubnych okrywaczy ramion :) Podobny ażurowy sweterek z bawełny nie tak dawno robiłam, można go zobaczyć TU. Ten jest wykonany z grubszej bawełny DROPS MUSKAT w kolorze wrzosowym. Sweter będzie miał oczywiście guziki, ich wyboru i przyszycia osobiście dokona właścicielka. Włóczka niestety okazała się być nieco wybrakowana. Może to niezupełnie odpowiednie słowo, bo włóczka sama w sobie była w porządku ale różne motki miały różne odcienie fioletu. Zauważyłam to dopiero kiedy sweter był już uprany, wysuszony i założony na manekina. Na zdjęciach doskonale to widać :) Na szczęście właścicielce zupełnie nie przeszkadza ta usterka :) Nauczka na przyszłość – trzeba sprawdzać czy wszystkie motki pochodzą z tej samej partii.

SAM_2146           SAM_2151 SAM_2148             SAM_2141 SAM_2143

schemat wąskiego ażuru TUTAJ

a szerokiego tu:

druty ścieg schemat

Lato coraz bliżej – cieniowany bambusowy z krótkimi rękawami

Między ślubnymi bolerkami udało mi się skończyć bambusowy letni sweterek z krótkimi rękawami. Było przy nim trochę pracy, bo chociaż wzór bardzo prosty (same prawe i wykończenia francuskim) to nitka cieniutka. Sweter robiony na okrągło na 3, lekko wcięty w talii, rękawy też na okrągło. Włóczka BAMBOO FINE BD ALIZE niezwykle miękka, miła, lejąca i dosyć wydajna. Sweterek nie ma jeszcze guzików, ale jak to często bywa i tym razem właścicielka dobierze je osobiście. Właśnie zauważyłam na zdjęciach, że trochę się pogniótł z tyłu :) to na pewno jak wszywałam rękawy. Powisiał chwilę na manekinie i już jest w porządku :) właśnie go obejrzałam. Trudno, nie będę robić narazie nowych zdjęć, bo czeka na mnie kolejne zaczęte bolerko ślubne.

SAM_1997                           SAM_1984 SAM_1993 SAM_1985