Błękitny szal

Bardzo podoba mi się kolor tego szala  - jasny błękit z kroplą szarości i jeszcze mniejszą kropelką zieleni. Odcień trudny do oddania na zdjęciach, w rzeczywistości jakby odrobinę bardziej morski. W całości wykonany jest ściegiem francuskim, a jego ozdobą są ślicznie połyskujące malutkie cekiny. Włóczka to ANGORA GOLD STAR ALIZE.

                   

  

Zamiast sweterka może być etola

Identyczną etolę robiłam mniej więcej półtora roku temu. To bardzo dobre rozwiązanie dla pań nie przepadających za sweterkami, bolerkami czy szalami. Włóczka KID SETA MONDIAL mieszanka moheru i jedwabiu w kolorze beżowym z bardzo delikatną nutką różu.

Jeszcze jeden nowy fason

Można powiedzieć, że to kolejny nowy fason w ślubnych okryciach, chociaż jest bardzo podobny do pokazywanego dwa wpisy wcześniej swetra z dużym dekoltem z tyłu. W tym przypadku dekolt z tyłu jest identyczny jak z przodu. Włóczka KID SILK AUSTERMANN w odcieniu śmietankowym.

i tak jak wspomniałam, tył jest identyczny jak przód:

Dzisiaj klasycznie – śmietankowe bolerko

Tak jak w tytule – proste, klasyczne bolerko wykończone wąskim warkoczykiem, robione już wiele, wiele razy. Włóczka SILK MOHAIR LANA GATTO w odcieniu jasnej śmietanki.

                 

Tego fasonu jeszcze nie było

Pierwszy raz robiłam taki fason. Jak wiele innych dzierganych przeze mnie swetrów, sweterków, bolerek itp. ten również będzie stanowił część ślubnej stylizacji. Sweter powstał zgodnie z życzeniem i pomysłem przyszłej panny młodej. Można go nosić na kilka sposobów – klasycznie, opuszczając nieco z ramion albo odsłaniając mocno tylko jedno ramię, zresztą wszystko będzie widać na zdjęciach :) Oczywiście znacznie lepiej można byłoby to pokazać na manekinie wystawowym posiadającym przynajmniej ręce, ale takowy manekin pozostaje nadal na mojej liście planów do zrealizowania, chociaż jest już bardzo bliski realizacji :) Włóczka to podwójna nitka śmietankowej mieszanki moheru z jedwabiem KID SILK AUSTERMANN.

Tak wygląda z przodu:

   

a tak z tyłu:

Na trzy guziczki

Spotkała mnie przyjemność wydziergania drugiego sweterka z tej zjawiskowej włóczki, a mam na myśli niezwykłą ANGORA PRESTIGE ANNY BLATT. Zarówno poprzedni jak i ten sweterek są w odcieniu naturel czyli bieli naturalnej, złamanej albo śmietankowej i jak by jej nie nazywać to bardzo ładny odcień bieli. Aż żal było kończyć robótkę, taka to cudna nitka jest :)

Szal śnieżnobiały z cekinami

Robienie takiego prostego szala to dobry sposób na odpoczynek od ciągłego liczenia oczek i skupiania się na robótce. Nie trzeba co chwilę mierzyć i sprawdzać gdzie oczko dodać, gdzie odjąć. Można skupić uwagę na dobrym filmie, książce albo poplotkować z przyjaciółką, a szal nie wiadomo kiedy robi się coraz dłuższy :) Ten prawie w całości wykonany jest ściegiem francuskim,  tylko na dole ozdobiony kilkoma rzędami najprostszego ażuru, którego wykonanie też nie wymaga zbytniej uwagi. Włóczka to ozdobiona srebrnymi cekinami mieszanka akrylu, poliestru, wełny i moheru ANGORA GOLD STAR ALIZE w odcieniu śnieżnej bieli. Fajna włóczka na nieco grubsze nie-mgiełkowe szale, dlatego zakupiłam ją w różnych innych kolorach z myślą właśnie o szalach i może nie tylko o szalach… ale konkretnych pomysłów jeszcze nie ma :)

                         

                              

Śmietankowy moher z jedwabiem

Najpopularniejszy fason, najczęściej wybierany odcień i chyba najczęściej wybierany rodzaj włóczki :) Czyli mieszanka moheru z jedwabiem KID SILK AUSTERMANN w odcieniu jasnej śmietanki.

Śmietankowy Dolce Mohair Lane Mondial

Ta włóczka DOLCE MOHAIR LANE MONDIAL pierwszy raz pojawiła się na moich drutach. To mieszanka moheru i akrylu z niewielką przewagą moheru, miękka, delikatna i dosyć gruba. Jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła ale nie mogę też powiedzieć, że mi się nie podoba. Na liście moich ulubionych niteczek jest gdzieś po środku. Ale za to szybko się robiło sweterek, bo zwykle robię ze znacznie cieńszych nitek.

Różowy Kiddy’s Mohair

Pierwszy raz miałam tę włóczkę na drutach i zachwyciłam się nią już po kilku przerobionych rzędach. Radość moja była podwójna bo nie dość, że włóczka cudna to na dodatek różowa a nie w odcieniu bieli :) A mam na myśli KIDDY’S MOHAIR ISPE BY PAOLO SCETTRI. Wśród poznanych przeze mnie do tej pory szlachetnych moherów, ten urzekł mnie najbardziej. Jest tak delikatny jak mieszanki moheru z jedwabiem, w niczym im nie ustępuje a od niektórych jest nawet ładniejszy :) i do tego ma piękny jedwabisty włos. A sweterek zrobiłam z pojedynczej nitki, jest „mgiełkowy” tak jak i ten poprzednio pokazywany.