Utonęłam w beżu

Dotrzymałam obietnicy danej samej sobie i w okresie świąteczno – sylwestrowo – noworocznym odpoczywałam od bieli, za to wpadłam po uszy w beże :) Ten komplet jest trzeci z kolei i ostatni przynajmniej w najbliższym czasie, bo musiałam już wrócić do świata ślubnych sweterków. Włóczka, tak jak w przypadku dwóch poprzednich czapek i szalików, to ANGORA GOLD BATIK ALIZE w odcieniach beżowo – kakaowo – czekoladowych i biała ANGORA GOLD ALIZE. Ten komplet jest idealny na siarczyste mrozy, jakie przyszły do nas kilka dni temu. Zrobiłam go z podwójnej nitki, a dodatkowej grubości i jednocześnie miękkości dodaje mu ścieg angielski. Czapka jest wywijana przez co dobrze chroni uszy przed zimnem, a szalik ma prawie dwa metry długości i można się nim opatulić po sam czubek głowy.

           

2017 rok rozpoczęłam…

…również kompletem czapka + szalik. Ten jest lżejszy, taki raczej jesienno – wiosenny. Czapkę zrobiłam z podwójnej nitki, bo pojedyncza prawdopodobnie szybko by się rozciągnęła :) ale żeby nie była zbyt ciepła, co kilka centymetrów wstawiałam prosty ażur. Szalik natomiast jest z pojedynczej nitki i na całej długości ma ażurowe pasy. Włóczka, tak jak w przypadku poprzedniego cieplejszego kompletu, to też ANGORA GOLD ALIZE tym razem nie batik, tylko w dwóch różnych kolorach – ecru i róż angielski, czyli ciepły beż z delikatną nutą różu.

2016 rok zakończyłam…

…zimowym kompletem w postaci czapki i szalika. W świąteczno – sylwestrowo – noworocznym zamieszaniu nie wystarczyło mi już czasu, żeby zrobić zdjęcia i zamieścić wpis na koniec roku :) Komplet zrobiłam z podwójnej nitki ANGORA GOLD BATIK ALIZE  cieniowanej od białego do ciemno kakaowego. Włóczka jest mięciutka, nie „podgryza” i występuje w bajecznych połączeniach kolorystycznych. Jeśli sprawdzi się w noszeniu, to z pewnością będę do niej wracać. I chociaż jej skład to tylko 10% wełna, 10% moher i aż 80% akryl, to sądząc po wyglądzie nitki powinna się dobrze sprawować w gotowym wyrobie.

         

Śnieżynka…

…śniegowa panienka, zimowa wróżka i takie różne podobne skojarzenia przychodziły mi do głowy kiedy wydziergałam ten komplet :) Zrobiłam go z grubego i puchatego moheru, który w składzie ma 100% akrylu więc jest bardzo mięciutki, milutki i oczywiście nie podgryza. Do śnieżnobiałego moheru dodałam cienką, cieniowaną, kolorową nitkę o nierównej grubości. Wcześniej była czapka + szalik, potem czapka + golf, a teraz czapka + komin. Komplet przeznaczony jest dla 10-letniej dziewczynki. Mam nadzieję, że będzie się podobał.

Słoneczny komplet na pochmurne dni

Kiedy chmury przykryją niebo, możemy mieć odrobinę swojego prywatnego słońca zakładając czapkę i golf w ciepłym żółtym kolorze :) Identyczny komplet z tej włóczki robiłam trzy lata temu. To SEKERIM MINI COLORS ALIZE - żółty akryl ozdobiony małymi kolorowymi cętkami. Komplet zrobiłam z podwójnej nitki w przeważającej części ściegiem angielskim, który dodał jeszcze więcej miękkości już i tak bardzo mięciutkiej włóczce.

Idzie zima…

…i jak co roku o tej mniej więcej porze robię kilka zimowych kompletów. Ten sezon zaczęłam od czapki i szalika dla nastoletniej dziewczynki. Włóczka to DANCING BABY YARN ART w odcieniach różu, czerwieni i bieli. Bardzo fajny akryl, z którego kilka razy już dziergałam. Żeby nieco złagodzić zbyt cukierkowe kolory, dołączyłam do niego cienką śliwkową nitkę. Natomiast w szaliku pomiędzy różowo-czerwonymi płaszczyznami, zrobiłam duże wstawki z melanżu bieli i śliwki. Czapka ma wielki biały pompon, na który wykorzystałam resztkę grubego i bardzo puchatego moheru. Jest leciutki, więc nie obciąża czapki i nie ściąga jej do tyłu.

Zimowych czarów ciąg dalszy

W ramach wyczarowywania zimy zrobiłam jeszcze jeden komplet ale chyba na nic moje czary. Zimy nadal nie widać, co prawda dzisiaj odrobinę poprószyło coś podobnego do śniegu ale zaraz się rozpuściło. Włóczka to połączone trzy nitki miękkiego akrylu – lila, śliwka i fuksja. Komplet jest gruby, miękki i cieplutki no i szalik ma oczywiście słuszny rozmiar tak na wypadek gdyby jeszcze  przyszła zima i trzeba byłoby się mocno otulić :)

                       

Może wyczaruję zimę

Za oknem jakby jesień – wieje, leje, brrr… a ja tęsknię za śniegiem :) Może to dziwne bo wszyscy tęsknią za wiosną i latem, a mi się marzy zima. No cóż, tak mam i już  - lubię prawdziwą białą zimę i nic na to nie poradzę. W wolnych chwilach dziergam czapki i szaliki żeby wyczarować jeszcze trochę śniegu, może się uda :) Tym razem gruby komplet w bardzo energetycznym kolorze. Włóczka to dwie nitki akrylu w różnych odcieniach czerwieni. Powstał bardzo delikatny melanż, którego chyba nie widać na zdjęciach bo odcienie są bardzo do siebie zbliżone – jasna czerwień i czerwień wpadająca odrobinę w morelę. Podobnie jak poprzedni komplet, ten również wykonany jest w całości ściągaczem angielskim, co dało dodatkową miękkość i tak już bardzo miękkiej włóczce. Oczywiście szalik jest dłuuugi i szeroki, ma 2 metry i można się nim solidnie okręcić.

Kopia SAM_3244                Kopia SAM_3249Kopia SAM_3258

Zimą w barwach jesieni

Zima jakoś zaczęła nam uciekać ale mam nadzieję, że szybko wróci bo jeszcze nie nacieszyłam się śniegiem :) A wtedy taki cieplutki, milutki, grubaśny komplet będzie jak znalazł. Szalik ma prawie 2 m długości więc można się nim porządnie otulić. Włóczka to 3 nitki bardzo miękkiego akrylu w jesiennych kolorach – beżowy, rudy i ciemna butelkowa zieleń. Fajnie się dziergało i szybko przybywało, bo całość zrobiona jest na drutach nr 7.

SAM_3217       SAM_3220 SAM_3222            SAM_3225

Różowo-księżniczkowo na powitanie nowego roku

Jeszcze jeden dziewczęcy komplet dla 8-latki. Podobnie jak poprzedni tęczowy ten też jest z bardzo praktycznym golfem. Włóczka to jedna nitka 100% akrylu DANCING BABY YARN ART w odcieniach różu, maliny i bieli oraz jedna nitka białego akrylu. Czapka robiona jest podwójnym ryżem, a golf podwójnym i pojedynczym ściągaczem.