Kolorowo, czyli to co bardzo lubię

Były już komplety zimowe dla chłopców, to teraz coś dziewczęcego. Bardzo kolorowy, tęczowy dla 9-latki. Czapka robiona ściegiem małych kwadracików – 2 oczka prawe i dwa lewe na zmianę przez dwa rzędy, a potem odwrotnie – nad prawymi lewe, nad lewymi prawe. Ocieplacz szyi w całości zrobiony pojedynczym ściągaczem. Uważam, że taki golf to bardzo praktyczna rzecz. W przeciwieństwie do szalika zawsze jest na swoim miejscu, nie rozwiązuje się, nie kręci się w kółko na szyi i nie trzeba go co chwilę poprawiać. Można go nosić jak tradycyjny golf czyli wywinięty, można nie wywijać i wtedy mamy coś w rodzaju komina, a w razie wiatru czy siarczystego mrozu można go naciągnąć na nos :) Włóczka to bardzo miękki i miły 100% akryl DANCING BABY YARN ART. Jedną nitkę tej włóczki połączyłam z dwoma cieniutkimi nitkami akrylu w kolorze śliwkowym, co odrobinę wyciszyło mocne, nasycone, tęczowe barwy a całość nadal pozostała kolorowa.

Zimy ciągle nie widać…

…a komplety zimowe się robią. Zrobiłam kilka jeszcze przed Świętami ale nie miałam czasu na robienie zdjęć i zaglądanie tutaj, bo całkiem pochłonęło mnie przedświąteczne szaleństwo – sprzątanie, gotowanie, kupowanie, przystrajanie, ozdabianie i tym podobne czasochłonne prace :) Ten zrobiłam dla 7-letniego chłopca. Czapka z pomponem i spory szalik, którym można się solidnie okręcić jak przyjdą mrozy, wykonane są z podwójnej nitki beżowego i brązowego akrylu.

   

Stęskniłam się za angorą

Ostatnio bolerko robiłam jakiś miesiąc temu i trochę już zatęskniłam za milutkimi i delikatnymi nitkami :) Fajnie było znów mieć do czynienia z cudnie miękką angorą. Tym razem najczęściej wybierany klasyczny fason. Włóczka PRO LANA MEINE WOLLE w odcieniu jasnej śmietanki.

Len, bawełna i warkocze…

…czyli natura i klasyka. Ten warkoczowy sweter z okrągłym karczkiem zrobiłam z popielatej włóczki KATIA LINEN - 47% len i 53% bawełna. Włóczka w motku nieco szorstka i nierówna ale po pierwszym praniu mięknie i w wyrobie prezentuje się bardzo ładnie. Trochę ciężko się dzierga bo nitka sztywna, lubi się rozdwajać i do tego co chwilę trzeba krzyżować warkocze :) ale warto się odrobinę pomęczyć bo efekt jest całkiem fajny. Włóczkę polecam wszystkim lubiącym naturalne włókna. Sweter robiłam od dołu w częściach, dopiero od karczka wszystko razem na okrągło. Identyczny szaraczek już kiedyś zrobiłam tylko z zupełnie innej włóczki.

         

Kolorowo, kolorowo….

Bardzo lubię dziergać takie rzeczy, bo po pierwsze szybko widać efekty a po drugie mogę się nacieszyć kolorami :) Ten sweterek jest prezentem dla 3-latki i mam nadzieję, że się jej spodoba. Włóczka DANCING BABY YARN ART 100% akryl. Robiłam z niej już kilka dziecięcych ubranek i uważam, że jest idealna na tego typu wyroby – milutka, mięciutka i występuje w przeróżnych wariacjach kolorystycznych.

 

Pierwszy śnieg i pierwsze zimowe komplety

Dzisiaj w nocy popadał pierwszy śnieg. Fajnie, lubię białą zimę :) Co prawda szybko się rozpuścił ale chociaż przez chwilę nacieszyłam oczy. Wraz z pierwszym śniegiem, który na dodatek spadł pierwszego grudnia, przyszedł czas na zimowe dzierganie. Ostatnio w wolnych chwilach zrobiłam takie dwa męskie komplety dla pewnego nastolatka. Jeden z szalikiem, drugi z kominem. Przez komin przewlekłam u góry szydełkowy sznurek, który można ściągnąć tak żeby otulacz nie odstawał od szyi. Ciężko je zaprezentować bo: głowa damska i z krótką szyją, a z kolei manekin całkiem bez głowy :)