Delikatny szal

Nieczęsto robię ślubne szale, ten jest chyba trzeci. Zrobiłam go ściegiem francuskim, z pojedynczej nitki mieszanki moheru i jedwabiu KID SILK AUSTERMANN w odcieniu śmietankowym. Taki prosty ścieg okazał się bardzo dobrym wyborem. Szal jest elegancki, zwiewny i delikatny jak mgiełka. Wiem też, że jego właścicielka jest zadowolona :)

                   

Jeszcze jeden szary

Poprzedni szary był krótki kopertowy, a ten jest dłuższy i zapinany na 8 kryształowych guzików. Włóczka identyczna jak ostatnio, czyli podwójna nitka szarej KID SILK DROPS, którą bardzo lubię za jej miękkość, delikatność i puszystość :)

Też ślubny kopertowy szary

I to jest właśnie zapowiadany tydzień temu sweter kopertowy w kolorze, z którego nie robiłam jeszcze żadnego okrycia ślubnego. Bardzo ładny odcień szarości KID SILK DROPS, czyli niezwykle miękka i delikatna mieszanka moheru z jedwabiem. Mogłoby się wydawać, że szarość to mało ślubny kolor ale w zależności od całej ślubnej stylizacji może wyglądać bardzo elegancko.

Ecru na sześć guziczków

Tym razem krótki sweterek (sięgający nieco poniżej talii) z rękawami 3/4, zapinany na sześć małych perłowych guziczków. Wykonany z podwójnej nitki mięciutkiej, delikatnej i puszystej mieszanki moheru z jedwabiem KID SETA MONDIAL w odcieniu ecru. A na drutach mam kolejny kopertowy w kolorze, z którego jeszcze do ślubu nic nie robiłam. Za kilka dni go pokażę :) Czyżby to jednak nie przypadek z tym wzrostem popularności kopertowych?

Urodzaj na kopertowe

Fason do tej pory chyba najmniej popularny, a tu niespodziewanie dwa kopertowe pod rząd. Czyżby jakiś nagły wzrost popularności tego fasonu, czy to tylko przypadek? Pewnie przypadek :) To pierwszy kolorowy sweterek w tym fasonie, wszystkie poprzednie były śmietankowe. Włóczka to podwójna nitka cudownie mięciutkiego moheru z jedwabiem KID SETA MONDIAL w ślicznym kolorze delikatnego różu z lekką nutą moreli.

Kopertowy z mieszanki moheru i jedwabiu

Sweterki w tym fasonie nieczęsto zdarza mi się robić. Wszystkie kopertowe, które do tej pory dziergałam były z króliczej angory. Ten jest pierwszy z mieszanki moheru i jedwabiu KID SILK AUSTERMANN w odcieniu kości słoniowej / śmietanki.

Utonęłam w beżu

Dotrzymałam obietnicy danej samej sobie i w okresie świąteczno – sylwestrowo – noworocznym odpoczywałam od bieli, za to wpadłam po uszy w beże :) Ten komplet jest trzeci z kolei i ostatni przynajmniej w najbliższym czasie, bo musiałam już wrócić do świata ślubnych sweterków. Włóczka, tak jak w przypadku dwóch poprzednich czapek i szalików, to ANGORA GOLD BATIK ALIZE w odcieniach beżowo – kakaowo – czekoladowych i biała ANGORA GOLD ALIZE. Ten komplet jest idealny na siarczyste mrozy, jakie przyszły do nas kilka dni temu. Zrobiłam go z podwójnej nitki, a dodatkowej grubości i jednocześnie miękkości dodaje mu ścieg angielski. Czapka jest wywijana przez co dobrze chroni uszy przed zimnem, a szalik ma prawie dwa metry długości i można się nim opatulić po sam czubek głowy.

           

2017 rok rozpoczęłam…

…również kompletem czapka + szalik. Ten jest lżejszy, taki raczej jesienno – wiosenny. Czapkę zrobiłam z podwójnej nitki, bo pojedyncza prawdopodobnie szybko by się rozciągnęła :) ale żeby nie była zbyt ciepła, co kilka centymetrów wstawiałam prosty ażur. Szalik natomiast jest z pojedynczej nitki i na całej długości ma ażurowe pasy. Włóczka, tak jak w przypadku poprzedniego cieplejszego kompletu, to też ANGORA GOLD ALIZE tym razem nie batik, tylko w dwóch różnych kolorach – ecru i róż angielski, czyli ciepły beż z delikatną nutą różu.